Niedawno zaczęły się wakacje, każdy gdzieś wyjeżdża potem wraca i zaczyna nam opowiadać każdą ciekawą historię. 28 czerwca pojechałam na kolonie sportowe do Darłówka razem z moja najlepszą przyjaciółką. Kolonie były by idealne gdyby nie to że byłyśmy najstarsze z całej kolonii. Ale w ośrodku były także inne kolonie więc nie tracąc czasu wybrałyśmy się na zwiady w poszukiwaniu jakiś chłopaków wartych uwagi. Okazało się że w naszym ośrodku byli sami młodsi lub tacy których ego nie zmieściłoby się w zwyczajnym pokoju gościnnym.
Przez pierwsze trzy dni pogoda nam nie dopisywała, albo padało albo wiało. Na szczęście potem pogoda była cudowna. Oprócz siedzenia na plaży mieliśmy także wycieczki rowerowe oraz możliwość wejścia na ściankę wspinaczkową lub basen. Jak co roku ratownikiem był Pan FABIAN ;D
Kolonie były bardzo fajne. Poznałam sporo ciekawych osób oraz nauczyłam się jednego. Nie ważne jak wyglądamy na zewnątrz bo liczy się tylko to co mamy w środku. Dobranoc :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz