niedziela, 13 marca 2016

Women's Day GRWM

Cześć kochaniii !!!!!
Jak mówi tytuł dzisiejszy post będzie na temat dnia kobiet.
Dobrze wiemy ( my dziewczyny) że każda kobieta/dziewczyna nie może się doczekać kiedy jej druga połówka przyjdzie do niej z kwiatami i przez cały dzień będzie spełniać jej zachcianki.... w rzeczywistości wygląda to troszkę inaczej. My przez cały dzień przygotowujemy się, udając że tak naprawdę kompletnie zapomniałyśmy o tym dniu i gdy wreszcie nadchodzi ta długo wyczekiwana godzina ( mam namyśli spotkanie z naszym ukochanym) słyszymy od naszego partnera że zapomniał bądź że jest to głupie święto i nie powinnyśmy brać w nim udziału.
PANOWIE !!!! Dzień kobiet to jedno z najważniejszych świąt w waszym związku !!!! Właśnie w ten dzień powinniście traktować waszą ukochaną jak księżniczkę. Racja zawsze można zapomnieć ale jest naprawdę dużo opcji które sprawdzą się na ostatnią chwilę.
Jeżeli wasza "dziewczyna" mówi wam że wcale nie przywiązuje uwagi do tego czy w ten dzień coś od was dostanie to właśnie znaczy że zależy jej na tym żebyście się chociaż troszkę postarali ;D
Zwykłe życzenia dużo nie kosztują a naprawdę mogą sprawić komuś radość :*


Oto mój pomysł na outfit

















wtorek, 8 marca 2016

Pretty Things!

Cześć kochani !!!
Przez kilka ostatnich dni pogoda nas nieco zaskoczyła. Śnieg, deszcz, słońce to dla naszego podkładu duże wyzwanie. Czy znajdziemy podkład który idealnie dostosuje się do tych warunków a jednocześnie nie zapłacimy za niego fortunę?

W ostatnim czasie na przecenie w Rossmanie złapałam podkład polskiej firmy AA.
Przeszukując internet nie znalazłam żądnej recenzji tego produktu co jeszcze bardziej zachęciło mnie do jego wypróbowania. Więc zapraszam ;)

Podkład w normalniej cenie kosztuje 13.99 zł  w drogerii Rossman. Są trzy rodzaje produktu:

 Posiadam kolor 101 (Ivory) z seri MATT, który idealnie wpasowuje się w moją karnację.

Ma kremową konsystencję i daje satynowe wykończenie ( dla cery mieszanej nie wymaga pudru)
W moim przypadku nakładanie pędzlem odpada, polecam beauty blender lub tradycyjnie palce ;D





A teraz co zapewnia nam producent :


Fakty:
-krycie średnie ( nie zastyga)
- Nie uwidacznia zmarszczek mimicznych
- nie utlenia się
- matuje
- utrzymuje sie do 10 h

Podsumowując, jest to najlepszy z tańszych podkładów drogeryjnych jakie kiedykolwiek testowałam. Na pewno użyję go nie raz. A jaki jest według was najlepszy podkład w niskiej cenie ?
Mam nadzieję że chociaż troszkę przybliżyłam wam ten produkt, najlepiej jest się przekonać samemu;)

wtorek, 23 lutego 2016

Winter Break

Cześć kochani, dokładnie 13 lutego zaczęły się ferie !!!! Nareszcie mamy trochę czasu żeby spokojnie usiąść i zastanowić się nad sensem naszego życia... nie no nie oszukujmy się, nareszcie możemy trochę poszaleć.
W tym roku pogoda mnie troszkę zawiodła. Co roku jeżdżę na obóz sportowy w góry i jak dotąd nie zamartwiałam się tym, że będę musiała zjeżdżać na trawie bądź spędzić ten czas w naszym hotelu.
12 stopni w zimę to naprawdę sporo ;o
W tym roku obóz był w Białym Dunajcu, rozpoczął się 14 lutego . O godzinie 8 była zbiórka a dopiero o 15 byliśmy na miejscu. Przez pierwsze 3 dni świeciło słońce a śnieg był bardziej podobny do shakea niż lodu ;/ Dużym plusem było to że troszkę się opaliłam ;D
Jedną z atrakcji był kulig ( w tym roku powozy były na kolach a nie na saniach ;/) zwiedzanie Zakopanego i Gubałówki oraz wyjazd do aqua-parku w zakopanym.
Pewnego wieczoru cala kolonią wybraliśmy się do karczmy góralskiej,która wyglądała tak naprawdę jak 3 gwiazdkowa restauracja.
W ostatni dzień wyjazdu zawitał do nas śnieg więc oczywiście wszyscy rzuciliśmy się do robienia bałwanów a wieczorem odbyła się bitwa na śnieżki pomiędzy grupami z koloni.
 Wracaliśmy 20 lutego, myślę że nie tylko ja byłam zaskoczona tym że tak szybko to zleciało.
Pomimo tego że bardzo tęskniłam za domem i znajomymi zostałabym tam jeszcze parę dni *.*



























A wy jak spędziliście pierwszy tydzień ferii ? ;*

środa, 10 lutego 2016

3 Days !

 Część kochani, dzisiejszy post będzie z serii walentynkowej metamorfozy. 
Mam dla was makijaż w odcieniach różu i fioletu, więc zaczynajmy. 
Na oczyszczoną skórę twarzy nakładamy bazę oraz podkład. 
Wewnętrzny kącik oka rozjaśniamy perłowym cieniem. Tuż przy powiece wklepujemy jasny róż.
Załamanie podkreślamy ciemniejszym różem. Delikatnienie blendujemy te cienie w miejscu w którym się łączą przy użyciu cienia, który mieści się w tych kolorach, które wcześniej użyliśmy. 
Na zewnętrzny kącik oka nakładamy tuż przy początku jasny fiolet i blendujemy go w zewnętrzna stronę przy użyciu ciemniejszego odcienia.
Czas na kreskę, każdy z nas powinien dostosować ja do swojego kształtu oczu.
Tuż przy dolnej powiece nakładamy pudrowy róż, bliżej z wewnętrznego kącika będzie on jaśniejszy im dalej w stronę zewnętrzną kolor powinnyśmy zmienić na troszkę ciemniejszy. 
Rzęsy malujemy lekko tuszem, chcemy je tylko podkreślić. 
Teraz czas na brwi, które każdy modeluje według jego uznania. Na twarz nakładamy puder ( omijamy okolice oczy, które malowaliśmy) ;) 
Usta możemy podkreślić lekko błyszczykiem w odcieniu nude. Pamiętajcie, jeżeli wykonujemy mocny makijaż oczu nie powinnyśmy malować także na jakiś żywy kolor ust.















Mam nadzieję, że spodobał wam się dzisiejszy post :D 
A wy macie już jakiś plan na walentynkowy makijaż ? 


poniedziałek, 8 lutego 2016

5 Days !

Cześć kochani, dzisiaj jest 8 luty więc za 5 dni świętujemy walentynki !
Każdy z nas inaczej spędza ten czas, dla niektórych to zwykły dzień a dla innych wyjątkowy.  W Walentynki nie trzeba trzymać się stereotypów, że jest to dzień tylko i wyłącznie dla zakochanych. Dla was może to być po prostu dobra okazja żeby wybrać się gdzieś ze znajomymi.
Wszystko jest super...idealnie....zaplanowaliście już ten dzień i wtedy pojawią się steki myśli, w co mam się ubrać ? ubrać sukienkę ? nie ....może być później zimno, jak się pomalować? czy szminka powinna mi pasować do butów ?, wziąć mała torebkę czy dużą ? i tak dalej.... Na szczęście panowie nie mają takiego problemu :)
Więc może zaczniemy od małego przygotowania, dzień przed powinniśmy położyć się wcześniej spać, zrelaksować, inaczej porostu nie będziemy się cieszyć tym dniem.
Jeżeli mamy już wcześniej przygotowane jakieś plany ( a zazwyczaj każdy je już ma ) dostosowujemy się do godziny wyjścia. Jeżeli jest to popołudnie ( około 13) to nie mamy za dużo czasu żeby ewentualnie dokupić jakiś kosmetyk lub część garderoby, dlatego wszystko powinnyśmy mieć już OGARNIĘTĘ.
W przypadku kiedy nasze plany dotyczą wieczoru (18) nie musimy się przejmować tym że mamy za czasu.
W moim przypadku(nie tylko w walentynki) zawsze wygląda to tak:
Zaczynam całe przygotowania około 2 godzin przed wyjściem. Szybki prysznic, ubieram się w stój który już wcześniej wybrałam i kręcę włosy. Zajmuje mi to około 20 minut. Spinam je tak aby mi nie przeszkadzały podczas robienia makijażu :) Myślę, że ubranie się przed robieniem makijażu jest dość dobrym pomysłem ponieważ podczas przebierania się można naruszyć makijaż i wszystko pójdzie na marne.
robię sobie kawę lub herbatę, siadam przed lustrem i zaczynam się abstrakcyjnie malować. Właśnie tak, wyobrażam sobie swoją twarz w różnych odsłonach makijażu a następnie przechodzę do czynów.W tym poście chciałabym wam przedstawić jeden z moich pomysłów na makijaż walentynkowy :)


 Najpierw przemywam twarz tonikiem. Używam go także do demakijażu.


 Później nakładam na powieki bazę. Delikatnie ją wklepuję w całą powiekę.


W wewnętrzny kącik oka oraz wzdłuż lini rzęs nakładam najjaśniejszy cień z paletki powyżej ( pierwszy cień od lewej )


Następnie w załamanie powieki nakładam brązowy cień i delikatnie go blenduję. 




Teraz czas na podkład. Nakładam go beauty blenderem i czekam 2/3 min aż dobrze się wchłonie.



Następnie eyelinerem robię grubą kreskę tuż przy powiekach. 





Czas na brwii 





 Koniec ;) 


Mam nadzieję że spodobał wam się jeden z moich pomysłów na makijaż walentynkowy :)