Każdy z nas inaczej spędza ten czas, dla niektórych to zwykły dzień a dla innych wyjątkowy. W Walentynki nie trzeba trzymać się stereotypów, że jest to dzień tylko i wyłącznie dla zakochanych. Dla was może to być po prostu dobra okazja żeby wybrać się gdzieś ze znajomymi.
Wszystko jest super...idealnie....zaplanowaliście już ten dzień i wtedy pojawią się steki myśli, w co mam się ubrać ? ubrać sukienkę ? nie ....może być później zimno, jak się pomalować? czy szminka powinna mi pasować do butów ?, wziąć mała torebkę czy dużą ? i tak dalej.... Na szczęście panowie nie mają takiego problemu :)
Więc może zaczniemy od małego przygotowania, dzień przed powinniśmy położyć się wcześniej spać, zrelaksować, inaczej porostu nie będziemy się cieszyć tym dniem.
Jeżeli mamy już wcześniej przygotowane jakieś plany ( a zazwyczaj każdy je już ma ) dostosowujemy się do godziny wyjścia. Jeżeli jest to popołudnie ( około 13) to nie mamy za dużo czasu żeby ewentualnie dokupić jakiś kosmetyk lub część garderoby, dlatego wszystko powinnyśmy mieć już OGARNIĘTĘ.
W przypadku kiedy nasze plany dotyczą wieczoru (18) nie musimy się przejmować tym że mamy za czasu.
W moim przypadku(nie tylko w walentynki) zawsze wygląda to tak:
Zaczynam całe przygotowania około 2 godzin przed wyjściem. Szybki prysznic, ubieram się w stój który już wcześniej wybrałam i kręcę włosy. Zajmuje mi to około 20 minut. Spinam je tak aby mi nie przeszkadzały podczas robienia makijażu :) Myślę, że ubranie się przed robieniem makijażu jest dość dobrym pomysłem ponieważ podczas przebierania się można naruszyć makijaż i wszystko pójdzie na marne.
robię sobie kawę lub herbatę, siadam przed lustrem i zaczynam się abstrakcyjnie malować. Właśnie tak, wyobrażam sobie swoją twarz w różnych odsłonach makijażu a następnie przechodzę do czynów.W tym poście chciałabym wam przedstawić jeden z moich pomysłów na makijaż walentynkowy :)
Najpierw przemywam twarz tonikiem. Używam go także do demakijażu.
Później nakładam na powieki bazę. Delikatnie ją wklepuję w całą powiekę.
W wewnętrzny kącik oka oraz wzdłuż lini rzęs nakładam najjaśniejszy cień z paletki powyżej ( pierwszy cień od lewej )
Następnie w załamanie powieki nakładam brązowy cień i delikatnie go blenduję.
Teraz czas na podkład. Nakładam go beauty blenderem i czekam 2/3 min aż dobrze się wchłonie.
Następnie eyelinerem robię grubą kreskę tuż przy powiekach.
Czas na brwii
Koniec ;)
Mam nadzieję że spodobał wam się jeden z moich pomysłów na makijaż walentynkowy :)

















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz